Wyrażanie bólu - metoda prezydencka
Czym wyrazić swój ból? To problem, z którym stykają się wszyscy, począwszy od naśladowców Wertera, aż po Prezydenta RP. Choć ten ostatni akurat wyraża raczej "bul". Ot, szczegóły. Każdemu może się zdarzyć. Szkoda tylko, że w księdze kondolencyjnej, a nie - na przykład - w opisie na GG, który błyskawicznie mógłby zostać skorygowany, gdy tylko pierwszy uczynny znajomy podszepnąłby na ucho, że - komu jak komu - ale prezydentowi błędów ortograficznych w ojczystym języku popełniać wprost nie wypada. Trudno, stało się. Na szczęście mało który Japończyk zna język polski na tyle, by ortografią się przejmować. Wracając jednak do poważnego przecież problemu wyrażania bólu, zaznaczyć trzeba, że nie jest to bynajmniej (nie mylić w żadnym wypadku z przynajmniej, to dwa różne słowa o przeciwstawnych znaczeniach) takie proste. Szczególnie wówczas, gdy całe dnie spędza się przed komputerem, rozmawiając przez Gadu-Gadu czy na Facebooku. Swego rodzaju rozwiązaniem mogą okazać się opisy gg smutne. Ot, kilkudziesięcioznakowe informacje, które wzruszą wszystkich znajomych. Tak proste, że aż genialne!